|
Po niespodziałym odjachaniu Henrykowym [czerwiec 1574] poczęli myślić Polacy o nowego króla elekcyjej, dlategoż naprzód do Stężyce, potem do Warszawy sejmy na to składali, przez różność jednak wotów jedni cesarza Maksymiliana królem mianowali, drudzy Annę królewnę, siostrę Zygmunta Augusta jako dziedziczkę, za małżonka jej dając Stefana Batorego wojewodę siedmigrodzkiego, na stolicę królewską obwołali [grudzień 1575].
Ucichła potem ta niezgoda, gdy cesarz dawszy pokój królestwu polskiemu, do niebieskiego się pospieszył [zmarł 12 października 1576]. A Stefan wojewoda siedmigrodzki na królestwo polskie, wziąwszy za małżonkę Annę królewnę, jest koronowany [1 maja 1576]. Do którego potem wszystkich prawie myśli się obróciły, krom gdańszczan, którzy nieco w cesarzu jeszcze ufając, lud zbierali, chcąc koniecznie z mocy króla koronowanego się wybić. Starał się pobożny król długo o to, aby je mógł łaską swą do upamiętania przywieść, ale gdy przy swym przedsięwzięciu upornie stali, złożył sejm w Toruniu roku 1576, na którym gdańszczanie nieprzyjacioły i obrażenia majestatu królewskiego winnymi byli osądzeni. Tymi czasy gdańszczanie mając hetmana Hanusa z Kolna, zacnego obroną Majdeburgu, gdzie mogli szkody czynić, czynili, Oliwę też klasztor plundrowali, o którym tu krótko napiszę.
OLIWA KLASZTOR
Roku Pańskiego 1178 klasztor Oliwa, mila od Gdańska, przez książę pomorskie Samboriusa jest fundowany, a ośmkroć nie tylko od pogan Prusów, ale też od samych krześcijan i Krzyżaków zburzony.
Pierwszy raz Prusowie pogani ten klasztor złupili a krześcijany tam mieszkające dziwnymi mękami pomordowali roku 1224.
Roku zaś 1234 niewierne pogaństwo Prusowie tenże klasztor spalili, gdzie sześć mnichów ze 34 knechtów ogniem i mieczem zginęło.
Potem trzecikroć tenże klasztor od krześcijan z Rakus i od Krzyżaków do gruntu był zburzony i spalony roku 1243.
Czwartykroć mniszy w Oliwie z dobytku i ze wszystkiego dobra od Krzyżaków byli złupieni a klasztor do gruntu wypalony roku 1247.
Piąty raz Krzyżacy, choć to byli krześcijani, ten klasztor splundrowali i spalili roku 1252.
Tenże klasztor potem w Wielki Piątek przez własny ogień zgorzał, że jedno mury zostały, roku 1350.
Siódmykroć Czechowie pomorskie klasztory i Oliwę popalili roku 1433.
Gdańszczy knechci, które sobie byli przyjęli, chcąc się bronić królowi, tenże klasztor ósmykroć plundrowali 14 dnia lutego, 18 tegoż miesiąca zapalony, a 22 dnia do gruntu zburzony roku 1577.
Dawszy te i insze przyczyny gdańszczanie królowi, wyprawił Jana Zborowskiego hetmana z ludem, acz niewielkim ku Gdańskowi, a Hans von Kolen z swymi rajtary i knechty gdańskimi dobywać Czczewa wyjachał ziemią i wodą, mając dział dostatek, ale ona wielkość od naszych za łaską Bożą rozgromiona przy Lybiszewskim Jezierze, w którym Niemców barzo wiele potonęło, a na placu zabitych 4000 poległo, więźniów też i rystunku wojennego moc wielką Polacy pobrali, a sam hetman Hans von Kolen na rączym do Gdańska ujachał. Działo się roku wyższy mianowanego, dnia 18 kwietnia. O tej porażce czytaj Oracyją Jana Łasickiego, łacińskim językiem napisaną. Przypędzeni potem są do posłuszeństwa i na kondycyje od króla podane przyzwolić musieli, nakłady także wojenne 200 000 złotych postąpić, klasztor też Oliwę budować etc.
Uspokoiwszy król te burdy domowe, do Moskwy z wojski swymi się ruszył, gdzie za pomocą Boską w krótkich czasiech wiele zamków od Korony przez Moskwicina oderwanych zdobywał i tak barzo hardzie przedtem każącego kniazia moskiewskiego ścisnął, że musiał pokoju u króla prosić, którego mu król jegomość nigdy nie odmawiał. Stała się tedy zgoda roku tego 1582, stycznia dnia 15 w Zabłociu, gdzie królowi rad nie rad Iwan kniaź moskiewski z Iflant ustąpić i 34 zamki z strzelbą i rysztunkiem wojennym przywrócić musiał. Za co powinniśmy Panu Bogu dziękować i za Jego Królewską Mość modlitwy nabożne wylewać, aby go nam Pan Bóg długo dobrze zdrowego ku obronie, ozdobie Koronnej chować raczył. Amen.
|