ŚMIERĆ o. MICHAŁA WULFFA
Twórcą oliwskich organów jest Jan Wilhelm Wulff z Ornety, który przybył do Gdańska w 1758 roku. Klasztor oliwski zlecił mu najpierw przebudowę małych organów, a później wysłał Wulffa w podróż, podczas której miał doskonalić swe umiejętności.
Po powrocie do Oliwy Jan Wulff wstąpił do zakonu cystersów i jako brat Michał (a od od 1776 roku, kiedy przyjął święcenia kapłańskie - ojciec Michał) rozpoczął pracę nad wielkimi organami - w 1763 roku.
Ojciec Michał pracował nad organami wiele lat, ale nie do śmierci. Jeszcze za jego życia - w latach 1791-1793 prace przy konstrukcji organów prowadził kto inny.
(więcej na ten temat na stronie poświęconej historii organów)
Ojciec Michał zmarł w 1807 roku, przeżywszy opata Rybińskiego, który ufundował budowę organów, a także jego następcę - opata komendatoryjnego Karola von Hohenzollern-Hechingen. Zobaczył jeszcze nadciągający upadek opactwa.
A jednak od czasu do czasu powtarzana jest opowiastka, która każe Wulffowi umierać po pierwszym usłyszeniu pełnego brzmienia organów.
Według - bodaj najbardziej rozbudowanej wersji tej opowieści - ojciec Michał, który kończył już dzieło swojego życia, szykował się do odprawienia porannej Mszy świętej przy głównym ołtarzu. Współbracia z klasztoru postanowili mu sprawić niespodziankę: gdy ojciec Michał znalazł się przy ołtarzu - zagrały organy. Ojciec Michał jeszcze nigdy nie słyszał swojego dzieła z tego miejsca. I kiedy tak się wsłuchiwał w potężne brzmienie, wtedy ze wzruszenia pękło mu serce...
|